Rodzina Bogiem silna

Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

8 września obchodzimy święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przekazy o tym święcie są bardzo dawne. Według Apokryfów Maryja urodziła się w pobliżu świątyni jerozolimskiej. Jej rodzicami byli św. Joachim i św. Anna, a Maryja jako dziecię kilkuletnie została przez rodziców ofiarowana w świątyni, gdzie też zamieszkała.
Od V wieku pielgrzymi przybywający do Świętego Miasta, nawiedzali kościół Najświętszej Maryi Panny "w miejscu Jej urodzenia". Obecnie jest to bazylika świętej Anny, jednak do dziś czczona jest tam figurka Maryi - jako małego dziecka.
W Polsce, ze względu na rozpoczynające się we wrześniu siewy, święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny otrzymało nazwę Matki Bożej Siewnej. Był bowiem dawny zwyczaj, że dopiero po tym święcie, uprzątnięciu pól, brano się do orki i siewu. Lud polski chciał, aby rzucone ziarno w ziemię błogosławił Bóg za przyczyną Bożej Rodzicielki. Polscy rolnicy odczytywali w święcie Narodzenia NMP niezwykły symbol siewu. Ciche narodziny Maryi i potem czas czekania na pojawienie się Chrystusa, jest dla ludzi znakiem rodzenia się wyczekiwanego plonu.
Dziękujemy Bogu za dar Najświętszej Maryi i czcimy Jej narodziny, dlatego, że Ona - Matka Syna Bożego, zapowiada bliskie już zbawienie oraz przyszła na świat wolna od grzechu pierworodnego. Jej przyjście na świat stało się nadzieją i jutrzenką zbawienia dla całego świata. W czasie święta Narodzenia NMP czcimy narodziny Maryi z ziemskich rodziców: Joachima i Anny. "Drugie" narodziny Maryi nastąpiły wtedy, gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel, oznajmiając Jej, że stanie się Matką Syna Bożego, który dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i stał się człowiekiem. Po trzydziestu trzech latach ziemskiego życia Jezusa, a w godzinie Jego konania, Maryja rodzi się ponownie jako Matka Zbawiciela i nasza Matka.
Rozważając tajemnicę narodzin Najświętszej Maryi Panny, warto spojrzeć na tajemnicę naszych narodzin. Podobnie jak w życiu Maryi, tak w naszym życiu tajemnica narodzin nie zamyka się datą urodzenia. Nikt z nas nie może powiedzieć; "urodziłem się i to wszystko". Każdy chrześcijan przeżył drugie narodziny, chociaż w większości ich nie pamięta, dzień kiedy w sakramencie Chrztu Świętego stał się dzieckiem Bożym. Potem przyjmując następne sakramenty, odradzamy nasze życie duchowe, aby wypełnić najważniejsze zadanie - osiągnąć życie wieczne. Droga do zbawienia prowadzi przez realizowanie przykazania Boga i bliźniego.
Obok tych narodzin, dokonujących się przez przyjmowanie sakramentów świętych, przeżywamy w naszym życiu wiele innych. Chciejmy wzorem Maryi zgadzać się zawsze z wolą Boga, nawet wtedy, gdy te narodziny niosą cierpienie. Prawdziwe szczęście płynie zawsze z poddania się woli Bożej.
Marta Przewor